Duet bluesowo-jazzowy

Swosza & Spałek

Dla duetu Swosza & Spałek napisałem kilka tekstów

Dwa utwory z moim tekstem zostały nagrane

Swosza & Spałek

Posłuchaj dwóch piosenek duetu bluessowo-jazzowego w obu utworach teksty mojego autorstwa

Więcej informacji znajdziesz na stronie:

swoszaspalek.com

 

 

OFF Scena – Festiwal KROPKA 2017

Nowy Orlean 1920

Wykonanie:  Swosza & Spałek

Muzyka:  Swosza – tekst:  Zbginiew Matyjaszczyk

Jarek Spałek

zwany “Louis’em Armstrong’iem Gliwic“, genialny trębacz i aranżer. Gra i nagrywa z wieloma znanymi muzykami, jak np. Ewa Bem, Irek Dudek czy Orkiestra Jerzego Miliana. Nadaje utworom duetu “Swosza & Spałek” niezwykły, klimat.

Swosza Swoszowski

gitarzysta, kompozytor i aranżer większości utworów, założyciel grupy twórców “Winnica Pod Gliwicami” – śpiewa piosenki do swoich tekstów oraz Jana Kaczyńskiego, Pawła Gabłońskiego i Zbigniewa Matyjaszczyka.

Kochaj albo rzuć

 

Mam już dość
czuję złość
tańczy we mnie
dziki samiec

nie martw się, nie będę dzisiaj gryzł
założyłaś mi kaganiec

W twoim świecie
prawo jedno mam
siedzieć cicho
jak ten pajac

Bierzesz ze mnie ile tylko chcesz
nic od siebie mi nie dając w zamian

Ref.:

Kochaj albo rzuć
kochaj albo rzuć dla innego
Kochaj albo rzuć
kochaj albo zostaw samego

Czy pamiętasz
zmokniętego psa
był jak ja,
z domu wygnany

Sam przyniosłem, nakarmiłem go
on wylizał duszy mojej rany

Cóż dla Ciebie
ten niechciany gość
nie miał prawa spać
pod twym dachem
wyrzuciłaś go, zabrałaś nawet kość
teraz moja kolej na wygnanie.

Ref.:

Kochaj albo rzuć
kochaj albo rzuć dla innego
Kochaj albo rzuć
kochaj albo zostaw samego

SOLO

Gdy trzeba Ci czułości to mnie lubisz
i lubisz gdy mój dotyk rano budzi Cię
i wtedy to co robię Cię nie nudzi
i nawet szeptem kłamiesz, że kochasz mnie

Ref.:

Kochaj albo rzuć
kochaj albo rzuć dla innego
Kochaj albo rzuć
kochaj albo zostaw samego

Nowy Orlean 1920

 

Wśród starych zdartych płyt
znajdziesz niejedną historię
ta zdarzyła się
na bluesa melodię
Kiedy miasto idzie spać
nocne kluby budzą się
w tętniącym rytmie

Ref.

Słychać trąbki dźwięk
chór: to Tolo gra
Łzawe nuty sączą się
chór: to Tolo gra
Dookoła parkietu tłum
to Lola tańczy swój zmysłowy taniec

Tolo jest trębaczem
wielkim jak sam Luis
kiedy w kornet dmie
martwy by się zbudził
Lola to tancerka
wszyscy ją tu znają
każdy ruch i gest
wzrokiem pożerają

Bluesa tony płyną
kołyszą jej ciałem
Gra orkiestra
wszystko z siebie daje
Na jej twarzy błyszczą łzy
bo to miłość jakiej nikt
jeszcze tutaj nie znał

Ref…

Stanowili duet
w życiu i na scenie
Każdy chciał być Tolem
Lolę mieć dla siebie
Wielu tutaj było
pięknych i bogatych
do stóp jej rzucali
złoto, serce, kwiaty

Tolo się pogrążał
w czeluściach zazdrości
nie potrafił już
sprostać tej miłości.
Myśl by zabić ją i siebie
uporczywym cieniem
wciąż do niego wraca

Ref…
(Solo trąbki)

Umilkł trąbki dźwięk
on rewolwer wyjął
tłum aż znieruchomiał
czar jej tańca minął

Trwali tak zaklęci
jakby stanął czas
Nagle Lola zawołała:
Tolo ! Zanim strzelisz
zagraj jeszcze raz.

(Solo trąbki)

Powiedz aniele, gdzieś ty był

 

Otwieram oczy, to nie mój dom,
obce ściany i podłoga.
Pod kocem leży ktoś,
bo przecież to nie moja noga…
Pamiętam jakby coś przez mgłę,
toasty były i igraszki.
Wokoło snuł się siwy dym,
pod stołem drżały puste flaszki.

Ref.:
Dobry aniele – stróżu mój,
gdzie byłeś zeszłej nocy?
Czy to już uszedł ze mnie duch,
czy może piekło ma mnie w mocy?

 

Wdycham powietrze suche jak wiór,
gardło zdarte jak podeszwa.
Śpiewałem całą noc,
a teraz dzika wena przeszła.
Z fotela zerka lewy but,
szyderczo język swój wywala,
gdybym tak prawy znaleźć mógł,
cichaczem wymknąłbym się zaraz.

Ref.:
Dobry aniele – stróżu mój,…

Ktoś leży obok, ja nie wiem kto,
dręczy niepewność uporczywa.
Czy popełniłem grzech?
Lepiej tej prawdy nie odkrywać.
Szukam ubrania, chcę uciec stąd,
a z lustra zionie blada zgroza.
W strachu o zmysły wsadzam pod kran
gorącą głowę pełną obaw.

Ref.:
Dobry aniele – stróżu mój,…

Już jest po balu, ja w jednym bucie,
w różowy szlafrok owinięty.
Miasto niewinnie śpi,
choć tu niewielu mieszka świętych.
Chyba za karę spadł ten deszcz,
taksówka mija wielkim łukiem,
a na postoju stoi ktoś
w mojej koszuli, w moim bucie.

Ref.:
Dobry aniele – stróżu mój,…